Subscribe to
Wpisy
Komentarze

1318 – Linki na dziś (29.10)

Owoc wiary Wiarę można poznać po posłuszeństwie Bogu. Po angielsku.

Kochając prawo za to, czego dokonuje Po angielsku.

Wystarczalność Chrystusa i wystarczalność Pisma O relacji między Chrystusem i Pismem oraz znaczeniu tej relacji w życiu wierzących ludzi.

9 rzeczy, które powinieneś wiedzieć o prześladowaniu chrześcijan w 2013r. Po angielsku.


3 komentarzy do “1318 – Linki na dziś (29.10)”

  1. 30 Oct 2013 @ 10:37Zim

    Kiedyś słyszałam, że czasem prześladowania chrześcijan są mylone z prześladowaniami na tle politycznym. I trzeba być bardzo ostrożnym, mówiąc o prześladowaniach. Dlaczego? Dlatego że duchowni niektórych kościołów dość mocno angażują się w politykę – coś mniej więcej tak, jak niektórzy polscy księża w latach 80-tych. W końcu ksiądz Popiełuszko nie został zamordowany za wiarę, za to, że był księdzem, ani nie za to, że czytał Biblię, tylko za jego mocne zaangażowanie w politykę. Ale KK przedstawiał to jako męczeńską śmierć za wiarę… Tymczasem przez niemal cały okres PRL-u nikt nikomu nie zabraniał chodzić na nabożeństwa czy msze, nikt nikomu nie zabraniał chrztu (od starszych członków mojego zboru wiem, że władze nie miały nic przeciwko chrztom na wolnym powietrzu, trzeba było tylko zgłosić, że coś takiego jak chrzest będzie), nikt nikomu nie zabraniał się modlić.
    Żeby było jasne – ja potępiam to morderstwo księdza Popiełuszki, potępiam wszystkie morderstwa na tle politycznym. Bo co by nie mówić, to jest odebranie człowiekowi życia. Ale uważam, że sięgając po informacje na temat prześladowań, trzeba być ostrożnym i odróżniać prześladowania chrześcijan od prześladowań na tle politycznym.
    W tą niedzielę mieliśmy gości z Białorusi i zapytaliśmy ich o te prześladowania. Co ciekawe, wg nich nie ma żadnych prześladowań na Białorusi. Owszem – tak powiedzieli – były takie prześladowania przed 1989 rokiem, wielu wierzących mężczyzn siedziało wtedy w więzieniach właśnie za wiarę. Ale potem nastała wolność i nikt nikomu w wierze nie przeszkadza… To ciekawe, bo co innego czytam o Białorusi, a co innego słyszę.
    Pozdrawiam :)

  2. 30 Oct 2013 @ 10:57JF

    W PRL np. wielu pastorow bylo aresztowanych, wiec na pewno nie mozna powiedziec, ze nie bylo przesladowan i nikt nie zabranil chodzic na nabozenstwa. A to tylko jeden z przykladow. Masz racje, mozna pomylic przesladowania z polityka, ale tez nie mozna uznawac za polityke tego, co jest przesladowaniami.

  3. 30 Oct 2013 @ 11:18Zim

    PRL PRL-owi nierówny. Owszem, w okresie stalinizmu były aresztowania, choć stalinizm to nieco odrębny okres w historii i dość specyficzny. I szkoda, że tak słabo zbadany choćby przez historyków… Tak jakby był okryty jakimś tabu, a to bez sensu, bo dla mnie historia to historia, nie ma znaczenia, czy chodzi o lata 50-te XIII wieku czy XX. Dlaczego o tym piszę: interesuję się historią i wiem, że często, bardzo często pewne okresy historyczne są przedstawiane po prostu nierzetelnie, choćby w szkołach. Stąd np. powtarzający się mit o ciemnocie średniowiecza czy o wiecznym ubóstwie w PRL. A trzeba pamiętać, że pokolenia pamiętające historyczne wydarzenia kiedyś wymrą…
    Swego czasu jeden mówca powiedział, że na całym świecie aż 200 milionów chrześcijan jest prześladowanych (czy coś koło tego – padła w każdym razie bardzo duża liczba, wyższa od tej, która jest podawana przez choćby Open Doors). Na to jeden ze słuchaczy na sali zapytał: “A ilu z tych chrześcijan to chrześcijanie nominalni?”. No właśnie…
    Ja nie zaprzeczam, że są prześladowania – bo są. Choćby w krajach islamskich. Ale z drugiej strony, prześladowania są różne, różne są ich definicje i różna skala. Bo czy za prześladowanie można już uznać nękanie ze strony sąsiadów na polskiej wsi za to, że nie chodzi się do kościoła obok, tylko jeździ się do “jakiejś sekty” do miasta? A to jest autentyczny przykład z podwórka mojego zboru… Albo inne pytanie: czy określanie prześladowaniami ze względu na wyznanie księży katolickich zaangażowanych w politykę w niektórych krajach, a ich zaangażowanie kończy się więzieniem czy śmiercią (jak np. w Ameryce Południowej) jest w porządku w stosunku do tych, którzy naprawdę giną za wiarę w takiej Somalii? Tak że ten temat wcale nie jest taki oczywisty i jasny, jak się wydaje…
    Pozdrawiam :)