Subscribe to
Wpisy
Komentarze

Źródło: sxc.hu

W wielu historiach nie ma bezpośredniej nauki dla czytających. Należy odróżniać narrację opisową od przepisowej. W pewnych sytuacjach należy samemu odróżniać czy to, co się stało, było dobre czy złe.

Np. w historii Józefa mało jest rzeczy, które my dzisiaj powinniśmy bezpośrednio naśladować. Szukając na siłę nauki dla nas, możemy dojść do takich absurdów jak: „lepiej Ci będzie w więzieniu jeśli będziesz miał wcześniej biznesowe doświadczenie” albo: „nie opowiadaj snów bo będziesz miał problemy”.

W przypadku historii Rut, nie możemy wyciągać np. takich wniosków, że powinniśmy przesiadywać w bramach, „kupować” żony itp.

Wiele historii po prostu opisuje coś, co się stało, np. wspomniana wcześniej historia Jefty. To, że w niektórych historiach nie ma wprost powiedziane, że dane postępowanie było złe, nie oznacza, że było przez Boga pochwalane. Często wynika to z tego, że zasady postępowania były określone gdzie indziej i nie ma potrzeby ich powtarzać. Biblia jest księgą wiarygodnie oddającą rzeczywistość, nie pomijającą fragmentów niewygodnych. Nie wybiela przedstawionych w niej postaci. Każde zachowanie powinniśmy interpretować w świetle całego objawienia Pisma. Sami musimy zdecydować, na podstawie innych fragmentów, czy dane zachowanie było właściwe czy nie. W wielu przypadkach Bóg nas przez dany fragment po prostu informuje, że coś się stało, a nie mówi, że powinniśmy robić tak samo.

2 Sm 16,5-11 To, że Szymei złorzeczył Dawidowi i nie poniósł kary nie oznacza, że jest to wzór do naśladowania. Nie mamy pozwolenia na to, żeby złorzeczyć tym, którzy robią rzeczy złe w naszych oczach.

Sdz 19,27-30 Nie jest to w żadnym wypadku zachęta do tego, żeby w ten czy podobny sposób zwracać uwagę na swoją krzywdę. Nie ma tu nigdzie pochwały tego czynu ze strony Boga, nawet jeśli ówcześni ludzie tego nie potępili.


5 komentarzy do “1374 – Jak czytać Biblię, Interpretacja narracji – Pamiętaj, że narracja nie zawsze bezpośrednio przekazuje doktrynę czy polecenia”

  1. 29 Nov 2013 @ 18:34Dragonar

    “Np. w historii Józefa, nie ma rzeczy, które my dzisiaj powinniśmy bezpośrednio naśladować. Szukając na siłę nauki dla nas, możemy dojść do takich absurdów jak: „lepiej Ci będzie w więzieniu jeśli będziesz miał wcześniej biznesowe doświadczenie” albo: „nie opowiadaj snów bo będziesz miał problemy”.” – Jak to? Ostatnio w moim zborze było kazanie na temat historii Józefa i całkiem sporo rozsądnych nauk można znaleźć, gdy prześledzimy jego dzieje, m.in. jak ustosunkować się do cierpienia i upokorzenia, które spotyka nas na chrześcijańskiej drodze życia, że należy konsekwentnie podążać za Panem, nawet gdy istnieje okazja do łatwego rozwiązania problemu.

  2. 29 Nov 2013 @ 19:00JF

    Jest różnica między bezpośrednim naśladowaniem, a wyciąganiem nauki z czyjegoś zachowania. Możemy się uczyć z historii Józefa, jak najbardziej, ale bezpośrednie kopiowanie jego zachowań byłoby co najmniej nierozsądne.

  3. 29 Nov 2013 @ 21:08Zim

    Dla mnie Józef jest jednym z kilku biblijnych przykładów do naśladowania jako człowiek święty (święty w rozumieniu chrześcijańskim). Pewnego dnia zastanawiałam się, co ja, dziecko Boże, robię na swojej uczelni – miejscu przez wielu wierzących uznanym za pogańskie, humanistyczne. Ale wtedy przypomniałam sobie historię właśnie Józefa. Jakby nie patrzeć, on też znajdował się w miejscu wypełnionym poganami. Stąd dla mnie jego dzieje są przykładem tego, jak można żyć i ufać Bogu w miejscach, gdzie jest bardzo niewiele dzieci Bożych albo nie ma ich wcale… Pozdrawiam :)

  4. 30 Nov 2013 @ 13:14Dragonar

    “Po tych wydarzeniach żona pana jego zwróciła uwagę na Józefa i rzekła: Połóż się ze mną! Ale on nie chciał i rzekł do żony pana swego: Oto pan mój, mając mnie, nie troszczy się o nic w domu, a wszystko, co ma, mnie powierzył. On sam nie jest w tym domu większy ode mnie, a nie odmówił mi niczego oprócz ciebie, bo ty jesteś żoną jego. Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu? A chociaż ona namawiała Józefa codziennie, by spał z nią i żył z nią, nie usłuchał jej.” (Rdz 39:7-10 BW) – A to zachowanie? Powinno być naśladowane bezpośrednio, nie uważasz? :)

  5. 30 Nov 2013 @ 13:17JF

    OK, w tym masz rację. Zmieniłem ‘nie ma rzeczy’ na ‘mało jest rzeczy’. Mimo wszystko nadal uważam, że to jest wyjątek.