Co Biblia mówi o przepowiadaniu przyszłości

Polska, oficjalnie, jest krajem przeważająco chrześcijańskim. Zaskakujące więc się wydaje, jak wielką popularnością w naszym kraju cieszą się różne formy przepowiadania przyszłości oraz kontaktu ze zmarłymi.

Czy jest ktoś, kto nie czytał nigdy horoskopu? Są one tak popularne, że pewna gazeta, gdy przestała je drukować, zaczęła masowo tracić czytelników. Podobnie, kto nigdy nie uczestniczył we wróżbach andrzejkowych? Lanie wosku jest traktowane jako dobra zabawa w podstawówkach i przedszkolach. Mniej popularne, ale nadal obecne, są takie zwyczaje jak rzucanie wianków oraz skakanie przez ognisko w noc Kupały. Święto to jednak nadal jest obecne w skomercjalizowanej wersji.

Powszechna jest wiara w omeny oraz w skuteczność różnych działań animistycznych, na przykład strach przed czarnym kotem, czy mówienie „nie dziękuję”. Mniej powszechne, ale też obecne jest korzystanie z senników. Bardzo powszechna jest, zwłaszcza w pewnym okresie życia, fascynacja wywoływaniem duchów oraz historiami o duchach.

Dla wielu osób jest to tylko zabawa. Wiele osób nie widzi sprzeczności w tym wszystkim oraz w byciu chrześcijaninem. Co, jednak, na ten temat mówi Biblia?

6 A gdy przyszedł do nich Józef rano, spostrzegł, że byli zmartwieni. 7 Zapytał więc dworzan faraona, którzy byli z nim w więzieniu, w domu jego pana, mówiąc: Dlaczego to macie dziś twarze ponure? 8 Odpowiedzieli mu: Mieliśmy sen, a nie ma nikogo, kto by nam go wyłożył. Rzekł do nich Józef: Czy nie do Boga należy wykład? Opowiedzcie mi je! (1 M 40,6-8)

15 Wtedy faraon rzekł do Józefa: Miałem sen, a nie ma nikogo, kto by go wyłożył, ale o tobie słyszałem, że gdy usłyszysz sen, umiesz go wyłożyć. 16 Józef odpowiedział faraonowi: Nie w mojej to mocy, lecz Bóg udzieli faraonowi pomyślnej odpowiedzi. (1 M 41,15-16)

„Na starożytnym bliskim wschodzie sny były jednym z kilku sposobów na jakie ludzie starali się zobaczyć przyszłość i podjąć decyzje, które byłyby dla nich dobre. W niektórych społeczeństwach ludzie szli do świątyni albo świętych miejsc, by tam mieć sen, który pokazałby im, jaką decyzję najlepiej podjąć. Sny zwykłych ludzi miały znaczenie dla nich samych, ale sny królów i świętych osób miały znaczenie na narodową lub międzynarodową skalę. Jednym z rezultatów było to, że w wielu narodach, otaczających Izrael, znajdowały się osoby, związane z daną religią, wyszkolone w interpretacji snów. Osoby te mogły być konsultantami przy podejmowaniu ważnych decyzji na najwyższym poziomie rządów. W narodach takich jak Egipt czy Asyria, ci tłumacze rozwijali nawet „senniki”, poprzez które mogli dać interpretację zgodną z symbolami danego snu.*

Zarówno faraon, jak i jego dwaj słudzy, mieli ten sam problem – mieli sen, którego nikt nie rozumiał. Podczaszy i piekarz nie mieli z kim się skonsultować, ale faraon zapytał się „wszystkich wróżbitów egipskich i wszystkich mędrców” (41,8, podkreślenie moje). Cała magia i mądrość Egiptu nie były wystarczające, by zinterpretować jeden sen. Ci mędrcy nie mieli pojęcia, o co w nim chodziło. Ich zwoje były bezużyteczne.

Tylko Józef mógł dać interpretację. Ale w obu przypadkach podkreślił, że było to możliwe nie dzięki jego mocy, ale dzięki mocy Boga. Wyraźnie zaznaczył, że nie była to wiadomość od któregokolwiek z bogów Egiptu, ale od jedynego prawdziwego Boga. „Cały wykład należy do Boga” i tylko do Boga.

Bóg nie sprzeciwia się snom i nie sprzeciwiał się im w czasach Starego Testamentu. Dwa powyższe fragmenty są dowodem tego. Ocalił nawet cały naród poprzez sen. Ale problem zaczyna się tam, gdzie to nie z Nim się konsultujemy, kiedy pojawia się sen. Grzechem jest szukanie wyjaśnień w mądrości „mędrców” lub książek. Grzechem jest jeśli ktoś opiera swoją przyszłość na snach, jednocześnie porzucając Boga.

30 Do napierśnika wyrocznego włożysz urim i tummim, aby były na sercu Aarona, gdy będzie stawał przed obliczem Pana. Tak nosić będzie Aaron na swym sercu ustawicznie przed obliczem Pana wyrocznie dla synów izraelskich. (2 M 28,30)

21 Lecz przed Eleazara, kapłana, on przychodzić będzie, a ten będzie pytał dla niego Pana o wyrok urim. (4 M 27,21a)

Oba te wersety są krótkie i łatwe do przegapienia. Pierwszy jest częścią przepisów dotyczących szat kapłańskich, a drugi jest częścią Bożych nakazów dotyczących Jozuego, zastępującego Mojżesza.

Jakkolwiek niepozorne mogą być te wersety, urim i timmim były niezwykle ważną częścią relacji Izraela z Jahwe. Ich nazwy oznaczały „światła oraz doskonałości”* i poprzez nie arcykapłani Izraela mieli określać wolę Boga. Jednym z przykładów tego jest 1 Księga Samuela 14,41, gdzie Saul prosi o urim, jeśli wina spoczywała na nim, lub jego synu, a tummim, jeśli spoczywała na narodzie.

To, że te losy były trzymane przez aktualnego arcykapłana przy jego sercu, pokazuje jak ważne były. Kiedykolwiek naród potrzebował Bożego prowadzenia, tam właśnie mieli się kierować – nie było innych sposobów (przynajmniej do czasu proroków, ale oni byli wyznaczani bezpośrednio przez samego Boga). Izraelici mieli zakaz korzystania z jakichkolwiek innych rytuałów oraz konsultowania się z czymkolwiek lub kimkolwiek poza samym Bogiem.

9 Gdy tedy wejdziesz do ziemi, którą Pan, Bóg twój, ci daje, nie naucz się czynić obrzydliwości tych ludów; 10 Niech nie znajdzie się u ciebie taki, który przeprowadza swego syna czy swoją córkę przez ogień, ani wróżbita, ani wieszczbiarz, ani guślarz, ani czarodziej, 11 Ani zaklinacz, ani wywoływacz duchów, ani znachor, ani wzywający zmarłych; 12 Gdyż obrzydliwością dla Pana jest każdy, kto to czyni, i z powodu tych obrzydliwości Pan, Bóg twój, wypędza ich przed tobą. 13 Bądź bez skazy przed Panem, Bogiem twoim, 14 Gdyż te narody, które ty wypędzasz, słuchają wieszczbiarzy i wróżbitów, a na to Pan tobie nie pozwolił. (5 M 18,9-14)

Jedna idea wydaje się tutaj kluczowa „obrzydliwości [praktyki] tych ludów”. W 5 Księdze Mojżeszowej 12,29-30 Bóg powiedział do Izraela: „Gdy Pan, Bóg twój, wytępi przed tobą narody, do których idziesz, aby nimi zawładnąć, i opanujesz je, i osiedlisz się w ich ziemi, to strzeż się, abyś nie wpadł w sidła za nimi po ich wytępieniu sprzed oblicza twego i abyś nie pytał o ich bogów, mówiąc: Podobnie jak te narody służyły swoim bogom, tak i ja uczynię”. Jedną z najważniejszych rzeczy, o jakich miał pamiętać każdy izraelita, było to, żeby nie podążać za praktykami religijnymi narodów, które żyły w Kanaanie przed nimi lub dookoła nich. To właśnie przez te praktyki narody te zostały wypędzone z ich ziemi.

Podążanie za praktykami narodów pogańskich pokazywało, tak naprawdę, jedno – brak wiary i zaufania wobec jedynego, prawdziwego Boga. Bóg ten dał Izraelowi swoje Prawo. Wystarczało ono w każdej dziedzinie życia. Było ono dobre i korzystne. Do Jozuego Bóg powiedział: „Tylko bądź mocny i bardzo mężny, aby ściśle czynić wszystko według zakonu, jak ci Mojżesz, mój sługa, nakazał. Nie odstępuj od niego ani w prawo, ani w lewo, aby ci się wiodło wszędzie, dokądkolwiek pójdziesz” (Jz 1,7).

Jeśli ktokolwiek podążał za innymi narodami i ich wiarą, oznaczało to, że odrzucał wszystko, co Bóg mu dał. Uznawał to za bezwartościowe oraz niegodne uwagi i oddania. Poprzez to odrzucał samego Boga oraz uznawał innych bogów za silniejszych, lepszych i bardziej godnych czci. Wszystkie rzeczy, opisane w tym fragmencie, były praktykami „tych narodów”, ale nie ludu Bożego.

5 A gdy Saul zobaczył obóz Filistyńczyków, zląkł się i serce jego bardzo się zatrwożyło. 6 I pytał się Saul Pana, ale Pan nie dał mu odpowiedzi zaś przez sny, ani przez święte losy, ani przez proroków. 7 Wtedy rzekł Saul do swoich sług: Poszukajcie mi kobiety wywołującej duchy, a pójdę do niej i zapytam się jej. I odpowiedzieli mu jego słudzy: Jest oto kobieta wywołująca duchy w En-Dor. (1 Sm 28,5-7)

13 Tak zginął Saul z powodu swojej niewierności, jakiej dopuścił się wobec Pana, wbrew słowu Pana, którego nie przestrzegał; zapytywał również o wyrocznię wieszczkę, 14 A nie pytał o wyrocznię Pana; On więc pozbawił go życia, władzę królewską zaś przeniósł na Dawida, syna Isajego. (1 Krn 10,13-14)

Saul nie ufał Panu, więc gdy zobaczył armię filistyńską, był przerażony. Próbował znaleźć odpowiedź u Boga, ale jej nie otrzymał. Później duch Samuela powiedział mu, że było tak przez to, że Bóg odrzucił go z powodu jego grzechów (1 Sm 28,16-20). Ale chociaż problemem był grzech Saula, nie pokutował on i zwrócił się do medium.

Medium to „osoba, która była kanałem komunikacji pomiędzy człowiekiem i światem duchowym”.* Korzystanie z usług takich osób było zabronione przez Prawo (3 M 20,6), a osoba, będąca medium lub nekromantą, miała być karana przez kamienowanie. Król powinien mieć i czytać kopię Prawa każdego dnia swojego życia. Saul albo tego nie robił, albo świadomie przekroczył Boże przykazanie, które dobrze znał. Tak czy inaczej pokazuje to brak posłuszeństwa wobec Boga.

Tylko Boga można było pytać o przyszłość i tylko arcykapłan miał środki do tego. Saul więc zgrzeszył przynajmniej trzy razy, konsultując się z medium. Po pierwsze, odrzucił samego Jahwe i wybrał inny sposób rozpoznania przyszłości. Po drugie, starał się zrobić to sam, gdy arcykapłanowi się nie udało. Po trzecie, odrzucił Boże Prawo.

Największym grzechem w korzystaniu z usług medium czy ducha bezpośrednio, jest odrzucenie tego, co Bóg daje swojemu ludowi. Jest to znak braku zaufania i wiary w Jedynego, który naprawdę może uratować i poprowadzić swoich wybranych.

14 Oni jednak nie słuchali i stwardniał ich kark, jak kark ich ojców, którzy nic zaufali Panu, Bogu swemu. 15 Owszem, wzgardzili jego ustawami i jego przymierzem, jakie zawarł z ich ojcami, i przestrogami, jakimi ich ostrzegał, i poszli za marnością, i sami stali się marnością - jak ludy okoliczne, o których nakazał im Pan, aby nie postępowali tak, jak one. 16 Odrzucili wszystkie przykazania Pana, Boga swego, i sporządzili sobie dwa odlewane cielce, sporządzili sobie posąg Aszery i oddawali pokłon całemu zastępowi niebieskiemu, i służyli Baalowi. 17 Oddawali też na spalenie swoich synów i swoje córki i uprawiali czarodziejstwo i wróżbiarstwo, i całkowicie się zaprzedali, czyniąc to, co złe w oczach Pana i pobudzając go do gniewu, 18 Oburzył się więc Pan bardzo na Izraela i odrzucił ich sprzed swego oblicza, tak iż pozostało tylko samo plemię judzkie. (2 Krl 17,14-18)

Fragment ten może służyć za podsumowanie wszystkiego, co jest niewłaściwe w jakichkolwiek formach przepowiadania przyszłości i nekromancji:

Izrael czynił wszystkie te rzeczy i za to zostali odrzuceni sprzed Bożego oblicza. Przepowiadanie przyszłości jest wymienione jako tylko jeden z grzechów Izraela, ale był zakorzeniony we wszystkich powyższych grzechach.


Ludzie teraz często odrzucają wiele ze starotestamentowych nakazów i zakazów. Mówią, że Stare Przymierze nie dotyczy tych, którzy żyją pod Nowym. Niezwykle ważne jest więc zrozumienie, że powyższe fragmenty odnoszą się też do chrześcijan w naszych czasach.

Kluczową ideą, w każdym z tych fragmentów jest odrzucenie Boga na rzecz innych sposobów odpowiadania na pytania o przyszłość. Nie jest to coś, co ogranicza się tylko do starożytnego Izraela. Zdrowa relacja z naszym Stwórcą jest najważniejszą rzeczą, jaką może mieć chrześcijanin. Każdy grzech opiera się na odrzuceniu Boga oraz tej relacji.

John Piper powiedział: „Sednem grzechu jest to, że wybieramy rzeczy, kochamy rzeczy, lubimy rzeczy i robimy rzeczy, które pokazują, że nie cenimy Boga ponad te rzeczy”.* Gdy ktoś ceni horoskopy, wróżby, duchy i podobne rzeczy ponad Boga, wtedy właśnie grzeszy.

W tym, co robimy, nie chodzi tylko o nas samych. Chodzi o nas i nasz bunt przeciwko Bogu. Jeśli mamy być Bożym ludem, nie możemy robić tego, co robią „inne narody”. Przepowiadanie przyszłości i nekromancja są narzędziami, wykorzystywanymi przez niewierzących, a nie przez tych, którzy są zbawieni. Jesteśmy dziećmi Bożymi i też jesteśmy nazywani świętymi. Jesteśmy powołani do tego, by pokładać wiarę w Nim i tylko w Nim. Bez względu na to, co przyniesie przyszłość.

comments powered by Disqus